



Witam Was Kochani! Dziś ostatki z mojego '10-ciodniego relaksu' w Bukowinie Tatrzańskiej. Na pewno tam nie raz się jeszcze w wakacje wybiorę. Z okna miałam widok gór, wieczorem widziałam Kasprowy Wierch. Było tam przyjemnie jak i na pewno musiałam sobie bez wysiłku wyczyścić powietrzem płuca, które głównie wzdychają spaliny. Może ktoś też był tam gdzie ja podróżowałam? Jedna porcja obiadu wystarcza na 3 osoby. Na szczęście jadłam połowę, z czego i tak zostawało. Nie wiem jak ludzie mogą mieć taki wielki żołądek (?). Obok głównego dania dwie salaterki surówek, do tego po drugim daniu jeszcze jakby komuś zabrakło deser. Najadłam się tam, odpoczęłam, zwiedziłam, kupiłam różne rzeczy, oddychałam świeżym powietrzem - wszystko czego dusza zapragnie. Nie zabrakło też nudy gdy padał deszcz. Nie chciało mi się ciągle siedzieć w internecie i w końcu dopadała mnie głupawka. Czasami sama nie wiedziałam co mam robić, a czego nie. Nie mogłam się 'drzeć' na cały pokój, bo ściany były z drewna i wszystko było słychać jak się głośno mówiło, a sama nie mogłam się opanować (:D). Mogłabym tak opisywać do rana, ale komu się chce czytać taką jakby lekturę? Buziaki, pozdrawiam Was i do zobaczenia w następnym poście gdzie pokażę Wam piękną przyrodę :)
Tu po deszczu. Góry powoli znikają we mgle, a las paruje co mówi nam, że za nie długo znowu zacznie padać deszcz.



Czesc Kochani! :) Dzisiaj w bukowinie nie widac gor. Zaslonily je chmury. Za to pies dalej jest. Poszlam na maly spacer w okolicy. Alan strasznie sie do mnoe przywiazal. Nie moglam nic zrobic, na sile nie moglam go przeciez dac do domu. Poszedl ze mna :/ Nic straconego! Zrobilam mnostwo zdjec. Zdjecia moga byc nie wyrazne, bo Alan ciagle sie rusza :D Jak by go nie bylo w tym osrodku to bym myslala tylko o jednym - "co robi Desia?" Osobiscie bardzo jestem przywiazana do Desi. Kocham wszystkie psy niezaleznie od rasy i od wieku. Taka juz jestem. Ponizej zdjecia tego wspanialego psa :) T.
Cześć kochani! Dziś piszę do Was z Bukowiny Tatrzańskiej. Mogą występować błędy, bo piszę z klawiatury ekranowej czyli z telefonu. Dziś to mój pierwszy dzień w Bukowinie. Pierwszy raz ją widzę. Przyjechałam tu na 10 dni. Będę robić dużo fotek. Odwiedzę też wielki basen (nie wiem czy zrobie zdjęcia basenowi, bo chyba telefon i aparat zostaną w torbie). Jak wrócę czeka na mnie nowy pokój. Boję się co będzie robić Desia, bo jak mnie nie ma jest do niczego :D A jak nie było mnie przez 4 dni w domu to już wariowała z radości.Jest tu pies Alan. Slodki psiorek ❤ Teraz idę coś zjeść, bo jestem wykończona z kilku-godzinnej jazdy autokarem. Niby siedzieć ale mam lokomocję i dla mnie troche gorzej wytrzymać długą jazdę :/ Love. T. ✌

